Witam. Tym razem z innej beczki
Mam na sprzedanie przyjaciela/ pakera .
Długość : 18 cm
Średnica: 4,5 cm
Materiał: cyberskóra
Sprzedaję go z powodu, iż moja dziewczyna jest z tych drobniejszych kobietek i ten paker w żaden sposób nie nadaje się do użytku. Paker był używany, ma małą rysę ( prawdopodobnie podczas transportu w torbie się zarysował ). Jest on zrobiony bardzo realistycznie, w dotyku miły i twardy, zamocowany na wygodnej uprzęży ( nie gumkach które się wżynają w ... ).
Opis producenta :
Wykonany z elastycznego, przyjemnego materiału, wolnego od szkodliwych ftalanów. Osadzony na uprzęży, o regulowanych paskach.
Dzięki nim, możesz swobodnie dopasować uprząż do swojego rozmiaru.
Mocne, nylonowe taśmy, sprawią, że strap-on podczas noszenia jest
wygodny i komfortowy.
Toy Joy - Superwomen Strap-on, to:
- realistyczne dildo
- przyjemne w dotyku
- miękki i elastyczny
- mocna i wygodna uprząż
- możliwość regulacji pasków
- wykonany z bezpiecznego materiału
- wysoka jakość produktu
- zapakowany w estetyczne pudełko
Wymiary:
Długość 18 cm.
Materiał:
Cyberskóra.
Kolor naturalny.
Zainteresowanych proszę o kontakt w komentarzach, na asku bądź emailu. Cena będzie niska, w cenę wliczę koszt wysyłki kurierem. Paczka będzie dyskretnie zapakowana, na liście przewozowym nie będzie żądnego opisu co znajduje się w środku. Zdjęcia zainteresowanym wyślę na meila.
czwartek, 10 września 2015
poniedziałek, 7 września 2015
Zakupy w Tesco - nigdy więcej ...
Pewnego dnia po pracy pojechałem do sklepu Tesco by zrobić zakupy dla mamy. Wszedłem do środka, jak zwykle nie wziąłem koszyka bo nie mam zwyczaju tego robić kupując tylko kilka rzeczy.
Połaziłem po sklepie, znalazłem wszystko co było mi potrzebne i poszedłem do kasy. W drodze do kasy pomyślałem, że kończą mi się papierosy więc postanowiłem kupić choć nie lubię robić tego w marketach ponieważ często pytają o dowód. Czekam przy kasie, wyładowałem wszystkie zakupy na taśmę i zerkam na kasjerkę by wybadać sytuację. Kasjerka była młoda, blondynka, może w moim wieku jak nie młodsza więc pomyślałem, że będzie spoko, nie zapyta o dowód. Pani skasowała moje rzeczy więc poprosiłem jeszcze o L&M zielone grube. Wstała, miała już je sięgnąć lecz niestety się odwróciła i spytała:
kasjerka : mogę prosić o dowód ?
Myślę sobie no nic, podam dowód, gdy się na mnie spojrzy to zarzucę uśmiech numer 3 i jakoś przejdzie . Niestety się myliłem ... Patrzy na mnie, potem na dowód, na mnie, na dowód, na mnie, na dowód i mówi dość niedyskretnie
kasjerka: ale to nie jest Pana dowód !
ja : ( ze stoickim spokojem ) owszem, mój.
kasjerka: ale to nie może być Pana dowód ( + spojrzenie jak na idiotę )
ja : ( nadal ze stoickim spokojem ) to jest mój dowód.
kasjerka : ale to jest dowód kobiety !!
ja: ( już nieco wkurzony bo kolejka za mną jak po darmowe pączki ) tak, wiem, bo to mój dowód.
kasjerka: ja nie wiem, chwileczkę pójdę po szefową.
Myślę sobie, oho no to teraz się zacznie tłumaczenie....
Wraca moja wspaniała kasjerka z jakąś starszą kobietą , widać, że to nie szefowa tylko pierwsza lepsza pracownica spotkana po drodze... No nic, może jej coś da się wytłumaczyć...
Kobiecina podchodzi do mnie, prosi o dowód i sytuacja się powtarza.. Znów trzy spojrzenia na mnie i na dowód, w końcu jakby nagle ją oświeciło mówi
kasjerka 2: ale to nie jest Pana dowód !
Straciłem nadzieję na jakiekolwiek rozwiązanie tej sytuacji jednakże nie dałem za wygraną i dość stanowczym głosem odpowiadam, że jest to mój dowód...
kasjerka 2 : Ale to jest dowód kobiety !!
ja: ( nie wytrzymałem, niech się dzieje wola Boska ) wiem, bo jestem kobietą .
Kobiecina patrzy na mnie jak na psychicznego, ja na nią jakbym chciał ją zabić wzrokiem, wreszcie jakiś klient za mną odzywa się : takie mamy teraz czasy ... No więc kobiecina zleciła młodszej kasjerce aby mi sprzedała papierosy, sumie rzuciła mi je jak jakiemuś psu, nie spojrzała na mnie ani razu, nie usłyszałem słowa przepraszam ani nic podobnego...
Dlatego od tamtego dnia za nic w świecie nie kupię papierosów w Tesco...
Połaziłem po sklepie, znalazłem wszystko co było mi potrzebne i poszedłem do kasy. W drodze do kasy pomyślałem, że kończą mi się papierosy więc postanowiłem kupić choć nie lubię robić tego w marketach ponieważ często pytają o dowód. Czekam przy kasie, wyładowałem wszystkie zakupy na taśmę i zerkam na kasjerkę by wybadać sytuację. Kasjerka była młoda, blondynka, może w moim wieku jak nie młodsza więc pomyślałem, że będzie spoko, nie zapyta o dowód. Pani skasowała moje rzeczy więc poprosiłem jeszcze o L&M zielone grube. Wstała, miała już je sięgnąć lecz niestety się odwróciła i spytała:
kasjerka : mogę prosić o dowód ?
Myślę sobie no nic, podam dowód, gdy się na mnie spojrzy to zarzucę uśmiech numer 3 i jakoś przejdzie . Niestety się myliłem ... Patrzy na mnie, potem na dowód, na mnie, na dowód, na mnie, na dowód i mówi dość niedyskretnie
kasjerka: ale to nie jest Pana dowód !
ja : ( ze stoickim spokojem ) owszem, mój.
kasjerka: ale to nie może być Pana dowód ( + spojrzenie jak na idiotę )
ja : ( nadal ze stoickim spokojem ) to jest mój dowód.
kasjerka : ale to jest dowód kobiety !!
ja: ( już nieco wkurzony bo kolejka za mną jak po darmowe pączki ) tak, wiem, bo to mój dowód.
kasjerka: ja nie wiem, chwileczkę pójdę po szefową.
Myślę sobie, oho no to teraz się zacznie tłumaczenie....
Wraca moja wspaniała kasjerka z jakąś starszą kobietą , widać, że to nie szefowa tylko pierwsza lepsza pracownica spotkana po drodze... No nic, może jej coś da się wytłumaczyć...
Kobiecina podchodzi do mnie, prosi o dowód i sytuacja się powtarza.. Znów trzy spojrzenia na mnie i na dowód, w końcu jakby nagle ją oświeciło mówi
kasjerka 2: ale to nie jest Pana dowód !
Straciłem nadzieję na jakiekolwiek rozwiązanie tej sytuacji jednakże nie dałem za wygraną i dość stanowczym głosem odpowiadam, że jest to mój dowód...
kasjerka 2 : Ale to jest dowód kobiety !!
ja: ( nie wytrzymałem, niech się dzieje wola Boska ) wiem, bo jestem kobietą .
Kobiecina patrzy na mnie jak na psychicznego, ja na nią jakbym chciał ją zabić wzrokiem, wreszcie jakiś klient za mną odzywa się : takie mamy teraz czasy ... No więc kobiecina zleciła młodszej kasjerce aby mi sprzedała papierosy, sumie rzuciła mi je jak jakiemuś psu, nie spojrzała na mnie ani razu, nie usłyszałem słowa przepraszam ani nic podobnego...
Dlatego od tamtego dnia za nic w świecie nie kupię papierosów w Tesco...
poniedziałek, 31 sierpnia 2015
Zmiany w głosie :)
Dzisiaj zaprezentuję Wam mój jakże samczy głos ;)
Pierwsze nagranie pochodzi z pierwszego tygodnia na testosteronie, był on już wcześniej troche wyćwiczony jednakże zabójczych efektów nie było :)
Drugie nagranie jest w miarę aktualne, po 2 miesiącach na teściu. Nawet nie sądziłem, że aż tak zmieni się mój głos ;)
Miłego słuchania życzę :)
P.s Wybaczcie to co mówiłem ale tak naprawdę nigdy nie zamierzałem wstawiać próbek mojego głosu w czeluści internetu, miały być tylko do własnego użytku ;)
Link 1. Przed
Link 2. Aktualnie
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Dalsze zmiany
Ostatnimi czasy odczuwam większą siłę w rękach. To co wcześniej było dla mnie naprawdę ciężkie teraz potrafię podnieść z łatwością. Nie sądziłem, że już po niecałych dwóch miesiącach na zastrzykach będę czuł aż tak dużą zmianę. Oczywiście siła sama z siebie się nie weźmie, trzeba nad nią pracować, chociażby kilka razy dziennie podciągnąć się na drążku, poćwiczyć hantlami czy cokolwiek. Ja ćwiczę systematycznie od 2 tygodni i powiem Wam, że np.
- przed braniem testo na drążku mogłem się podciągnąć jedynie raz i to tylko z podskokiem. Teraz podciągnę się około 3 razy bez żadnego podskakiwania czy coś podobnego.
- przed teściem w życiu nie zrobiłbym pompki. Po dwóch miesiącach mogę z wysiłkiem zrobić 3 prawidłowe pompki.
- przed teściem w pracy ( pracuję w hurtowni ) było mi ciężko przenieść 30 kg rolki materiału. Teraz na luzie zarzucam je sobie na ramię i do przodu.
Ja wiem, że te zmiany odnośnie siły nie są jakieś wielkie ale najważniejsze, że są, że coś się dzieje co mogę poczuć. A to dopiero 2 miesiące, nie potrafię sobie wyobrazić co jeszcze bym mógł przykładowo po pół roku na teściu.
Więc jeśli któryś z Was chciałby mieć fajnie umięśnione ciało to bierzcie się do roboty, kilka czynności powtarzanych każdego dnia ( nikt nie mówi o siłowni bo nie dla każdego jest swoodne by tam pójść - dla mnie nie jest ) naprawdę może przynieść spore efekty.
- przed braniem testo na drążku mogłem się podciągnąć jedynie raz i to tylko z podskokiem. Teraz podciągnę się około 3 razy bez żadnego podskakiwania czy coś podobnego.
- przed teściem w życiu nie zrobiłbym pompki. Po dwóch miesiącach mogę z wysiłkiem zrobić 3 prawidłowe pompki.
- przed teściem w pracy ( pracuję w hurtowni ) było mi ciężko przenieść 30 kg rolki materiału. Teraz na luzie zarzucam je sobie na ramię i do przodu.
Ja wiem, że te zmiany odnośnie siły nie są jakieś wielkie ale najważniejsze, że są, że coś się dzieje co mogę poczuć. A to dopiero 2 miesiące, nie potrafię sobie wyobrazić co jeszcze bym mógł przykładowo po pół roku na teściu.
Więc jeśli któryś z Was chciałby mieć fajnie umięśnione ciało to bierzcie się do roboty, kilka czynności powtarzanych każdego dnia ( nikt nie mówi o siłowni bo nie dla każdego jest swoodne by tam pójść - dla mnie nie jest ) naprawdę może przynieść spore efekty.
2 tygodnie hantli, pompek i drążka.
piątek, 14 sierpnia 2015
Kilka Fociszy
Dzisiejsza notka powstała głównie dla zdjęć.
Minęło 50 dni na testo i o to jakie " zmiany " zaszły. Nie ma się czym chwalić ale jakby nie patrzeć zawsze mogło być gorzej :)
Wszystkie zdjęcia wykonane telefonem, więc wybaczcie za jakość.
Minęło 50 dni na testo i o to jakie " zmiany " zaszły. Nie ma się czym chwalić ale jakby nie patrzeć zawsze mogło być gorzej :)
Wszystkie zdjęcia wykonane telefonem, więc wybaczcie za jakość.
Na wstępie powiem, że od małego miałem bardzo znikome owłosienie na każdej części ciała ( rzadko musiałem się golić tu i ówdzie ) , więc pojawienie się ciemniejszych włosów to dla mnie coś naprawdę nowego.
Niestety jakby to chciało większość transów - mięśnie same nie urosną... Osobiście pracuję nad nimi od jakiegoś tygodnia + praca fizyczna i efekty nie są jeszcze zadowalające ale nie jest źle.
No i doszliśmy do " zarostu "...
Powoli ten meszek staje się twardszy, jest go więcej choć nie wiem czemu po jednej stronie jest więcej włosków a po drugiej mniej... Mam nadzieję, że z czasem on się wyrówna i stanie się ciemniejszy.
To by było na tyle ze zmian, niestety przechodzę je wolno ale jednak zachodzą z czego się cieszę :)
sobota, 8 sierpnia 2015
Miesiąc
Jestem już ponad miesiąc na teściu i co zauważyłem ? W sumie nie wiele...
Trochę bujnął mi się zarost na nogach ale to też tylko na łydkach, uda nadal są gładkie.
Minimalnie większy zarost na brzuchu ...
Mam zwiększony apetyt, mógłbym jeść i jeść i jeść a niestety wszystko idzie w brzuch.
Na pewno też mam większą potliwość ciała, prawie jak genetyczny facet.
Co do głosu to nawet nie wiem czy coś się zmieniło, niektórzy mówią, że tak, inni że nie ...
Nadal zwiększone libido, coraz bardziej zaczyna mi to przeszkadzać, no i nie tylko mi...
Na klacie nadal ani jednego włoska i dzięki Ci Boże
Coś czuję, że będę musiał sobie jeszcze długo poczekać na jakiekolwiek bardziej widoczne zmiany :/
Co do charakteru ... Ciężko mi to ocenić. Możliwe, że jestem trochę bardziej nerwowy, zmęczony, skory do kłótni... Ale czy coś więcej to nie mam pojęcia.
Trochę bujnął mi się zarost na nogach ale to też tylko na łydkach, uda nadal są gładkie.
Minimalnie większy zarost na brzuchu ...
Mam zwiększony apetyt, mógłbym jeść i jeść i jeść a niestety wszystko idzie w brzuch.
Na pewno też mam większą potliwość ciała, prawie jak genetyczny facet.
Co do głosu to nawet nie wiem czy coś się zmieniło, niektórzy mówią, że tak, inni że nie ...
Nadal zwiększone libido, coraz bardziej zaczyna mi to przeszkadzać, no i nie tylko mi...
Na klacie nadal ani jednego włoska i dzięki Ci Boże
Coś czuję, że będę musiał sobie jeszcze długo poczekać na jakiekolwiek bardziej widoczne zmiany :/
Co do charakteru ... Ciężko mi to ocenić. Możliwe, że jestem trochę bardziej nerwowy, zmęczony, skory do kłótni... Ale czy coś więcej to nie mam pojęcia.
poniedziałek, 6 lipca 2015
Pierwszy zastrzyk
W sobote wieczorem leżę sobie na łóżku i o ile dobrze pamiętam jem arbuza... Po chwili do pokoju wchodzi moja dziewczyna z uśmiechem na twarzy jakby dostała swój wymarzony prezent i w ręku trzyma napełnioną strzykawkę. Zapaliła mi się lampka, ręce zaczęły pocić i trząść... Stwierdziłem, że trzeba się trochę odstresować więc zapaliłem papierosa, choć próbowałem palić go powoli by odwlekać ten zastrzyk to niestety w końcu papieros się skończył...
No więc wstałem, oparłem się o biurko, zsunąłem spodenki, potem odchyliłem gacie... Bałem się jak cholera, te wszystkie opowieści innych jak to bardzo boli, jak rozsadza cztery litery, sam widok tej strzykawki i konsystencji płynu mnie przerażał... Poczułem wilgoć na pośladku ( spirytus salicylowy ) i czekałem patrząc się w ściane. Po chwili poczułem lekkie ukłucie, nastawiłem się psychicznie na ból lecz znów poczułem mokry wacik. Było już po wszystkim. Gdzie ten ogromny ból który opisywali inni ? Zero , nic, nothing, pusto. Tak się cholernie bałem tego zastrzyku a okazało się, że niepotrzebnie !
Po upływie około 15 minut testosteron rozszedł się po moim organiźmie i poczułem dziwny, nieznany mi do tej pory smak w ustach ... To był smak tst, który podobno bardzo fajnie działa na kobiety, jak magnez ;) Czuć go nie tylko z ust bo on staje się nowym zapachem Twojego ciała. Czekałem na jakieś mroczki przed oczami, osłabienie, mdłości, drażliwość... i co ? i znowu nic ! Przestraszyłem się, że może zastrzyk był źle zrobiony, może za mała dawka, może jestem jakiś inny... Lecz on jednak podziałał bo po jakiś 2 godzinach dało się odczuć zwiększone libido ;) No i to tyle z tego pierwszego razu. Dodam tylko że źle wymasowałem i mi się zrobił lekki zrost który trochę mi dokucza ale da się funkcjonować.
W gratisie dorzucam seksowną fotę mojego tyłka ;)
No więc wstałem, oparłem się o biurko, zsunąłem spodenki, potem odchyliłem gacie... Bałem się jak cholera, te wszystkie opowieści innych jak to bardzo boli, jak rozsadza cztery litery, sam widok tej strzykawki i konsystencji płynu mnie przerażał... Poczułem wilgoć na pośladku ( spirytus salicylowy ) i czekałem patrząc się w ściane. Po chwili poczułem lekkie ukłucie, nastawiłem się psychicznie na ból lecz znów poczułem mokry wacik. Było już po wszystkim. Gdzie ten ogromny ból który opisywali inni ? Zero , nic, nothing, pusto. Tak się cholernie bałem tego zastrzyku a okazało się, że niepotrzebnie !
Po upływie około 15 minut testosteron rozszedł się po moim organiźmie i poczułem dziwny, nieznany mi do tej pory smak w ustach ... To był smak tst, który podobno bardzo fajnie działa na kobiety, jak magnez ;) Czuć go nie tylko z ust bo on staje się nowym zapachem Twojego ciała. Czekałem na jakieś mroczki przed oczami, osłabienie, mdłości, drażliwość... i co ? i znowu nic ! Przestraszyłem się, że może zastrzyk był źle zrobiony, może za mała dawka, może jestem jakiś inny... Lecz on jednak podziałał bo po jakiś 2 godzinach dało się odczuć zwiększone libido ;) No i to tyle z tego pierwszego razu. Dodam tylko że źle wymasowałem i mi się zrobił lekki zrost który trochę mi dokucza ale da się funkcjonować.
W gratisie dorzucam seksowną fotę mojego tyłka ;)
Dziękuję autorce zdjęcia za poświęcenie swoich oczu dla jego zrobienia ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







